Tekst (w druku) wygłoszony został na konferencji naukowej, która odbyła się we wrześniu 2007 r. w INPiD UAM.
Tytuł konferencji: „Demokracja w Polsce, Europie i na świecie w XXI wieku. Zagrożenia, uwarunkowania oraz perspektywy rozwoju”.
Organizatorem konferencji był: Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Jak zostać politykiem na progu XXI? (Przykład miasta Poznania). Czynniki wpływające na sukces wyborczy kandydata na Posła RP – wybrane zagadnienia.
Sebastian Drobczyński
Termin polityka definiowany jest na wiele sposobów. Najczęściej określany jest jako sztuka bądź umiejętność rządzenia państwem. Dla jednego z najznakomitszych przedstawicieli socjologii, Maxa Webera, polityka to „walka o udział w sprawowaniu władzy lub możność wywierania wpływu na podział władzy wewnątrz państwa oraz w stosunkach między państwami”[1]. Weber pisał także „Kto uprawia politykę, ten dąży do władzy rozumianej jako środek w służbie innych celów, idealnych bądź egoistycznych, lub do władzy rozumianej jako ‘dla niej samej’ po to, aby rozkoszować się poczuciem prestiżu, jakie ona daje”[2]. Krzysztof Pałecki[3] definiuje politykę, jako wyróżnialną część ludzkiego działania. Zauważa, że jest to działanie społeczne, które charakteryzuje umiejętność wywierania wpływu przez jednych ludzi na innych w sposób kulturowo zdeterminowany. Słownik wyrazów obcych PWN[4] definiuje politykę jako działalność władz państwowych, rządu dotycząca spraw wewnętrznych państwa lub jego stosunków z innymi krajami; działalność grupy społecznej, partii uwarunkowana określonymi celami i interesami, mająca na celu zdobycie i utrzymanie władzy państwowej. Co ważne, w w/w Słowniku odnajdziemy definiowanie polityki jako zręcznego, sprytnego, układnego działania w celu osiągnięcia określonych zamierzeń. O ile z powyższej definicji wcale nie musi wynikać, że polityka musi kojarzyć się z określeniami negatywnymi, o tyle przytoczone określenia polityki, przez Andrewa Heywooda[5] nie pozostawiają wątpliwości, co do negatywnych skojarzeń z tą sferą ludzkiej aktywności. Według tego autora, polityka kojarzona jest z takimi określeniami, jak między innymi przemoc, zdrada, manipulacja, czy kłamstwa. A. Heywood podpiera się wypowiedzią Samuela Johnsona – który lekceważąco określił politykę, jako „nic więcej, jak tylko źródło rozruchów na świecie” oraz wypowiedzią Henry’ego Adams’a, który politykę określił jako „zorganizowany układ rządzony przez nienawiść”[6]. Na politykę możemy również spojrzeć z perspektywy Barbary Swackiej[7], która definiuje politykę z perspektywy socjologicznej, jako zachodzące w zbiorowościach procesy, dzięki którym jednostki bądź grupy zdobywają władzę, posługują się nią i ją tracą.
Założeniem niniejszego opracowania, jest odpowiedź na pytanie w jaki sposób można zostać politykiem na progu XXI wieku. Autor niniejszego artykułu przyjął tezę, iż współcześnie istotną rolę w procesie awansu do grona polityków, a jednocześnie pełnienia roli polityka, czyli innymi słowy bycia politykiem, odgrywają dwa ściśle ze sobą powiązane elementy. Pierwszy z nich stanowi proces wyborczy. To właśnie wybory, a konkretnie mówiąc zwycięstwo w nich, stanowi obecnie jedną z dróg awansu do grona polityków. Drugim elementem jest marketing polityczny, który jeśli jest wykorzystywany podczas wyborów zwiększa szanse zostania politykiem. Z jednej strony, dzięki wykorzystaniu jego poszczególnych technik i narzędzi podmioty uczestniczące w wyborach mogą zwiększyć swoje szanse wyborcze, a dzięki temu zrealizować zamierzony cel, tj. stać się politykiem. Z drugiej strony, dzięki korzystaniu z dorobku marketingu politycznego podczas swojej działalności, tj. kadencji, jednostki odgrywające rolę polityka zwiększają swoje szanse wyborcze w przyszłych wyborach, a co za tym idzie zapewniają ciągłość uczestnictwa na scenie politycznej.
Wskazanie odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób zostać politykiem na progu XXI wieku, nastąpi na podstawie przeanalizowania kilku czynników, które jak się wydaje, mają znaczący wpływ na powodzenie kampanii wyborczej kandydata, a co za tym idzie stania się politykiem w drodze wyborów. Opis tych elementów nastąpi na podstawie analizy wyborów parlamentarnych, które odbyły się w Poznaniu w latach 2001 i 2005 oraz własnego doświadczenia autora pracy, który od roku 1997 czynnie uczestniczy w kreowaniu wizerunku polityków również na scenie lokalnej Poznania.
W systemach demokratycznych, uprawianie polityki nierozerwalnie łączy się z pojęciem wyborów a tym samym z kampanią wyborczą. Według Andrzeja Antoszewskiego i Ryszarda Herbuta[8] kampania wyborcza w najszerszym znaczeniu jest wyodrębnioną fazą procesu wyborczego, obejmującą okres od ogłoszenia decyzji o przeprowadzeniu wyborów do ściśle określonego momentu poprzedzającego głosowanie. Kampania wyborcza to mechanizm, który wykorzystują partie lub indywidualni kandydaci w dążeniu do maksymalizacji zysków wyborczych. Cel ten może zostać osiągnięty poprzez zastosowanie kombinowanej strategii opartej na wykorzystaniu działań o charakterze organizacyjnym, finansowym i promocyjnym. Kampania wyborcza ma swój aspekt pozytywny (zabiegi na rzecz zwiększenia szans konkretnych kandydatów lub partii politycznych) oraz negatywny (zabiegi na rzecz zmniejszenia szans rywali). Kampanię wyborczą należy więc postrzegać jako swoisty proces komunikowania się: partie stosując różne techniki i wykorzystując różne kanały przepływu informacji wysyłają do wyborcy konkretną informację, która ma służyć jako sposób oddziaływania na niego w kierunku przewidywanym przez nadawcę. Powodzenie kampanii wyborczej uzależnione jest od stworzenia pewnych form komunikowania się partii z wyborcami. Muszą być one efektywne politycznie i rozbudowane na skalę masową (aspekt organizacyjny i finansowy), a treść i forma przesłania partyjnego winna być atrakcyjna i sprzedana w jak najlepszym „opakowaniu” (aspekt promocyjny). Partie polityczne mogą wykorzystywać zarówno bezpośrednie kanały dojścia do potencjalnego wyborcy (np. spotkania przedwyborcze, kontakty z załogami większych przedsiębiorstw, dostarczanie materiałów propagandowych do domu wyborcy), jak i pośrednie (akcja plakatowania, programy i publikacje „sponsorowane” w środkach masowego przekazu). A. Antoszewski i R. Herbut wskazują również na pewne cechy charakterystyczne dla kampanii wyborczej. Należą do nich: proces personalizacji kampanii, co oznacza, że osobowość kandydata staje się zasadniczym „produktem” oferowanym wyborcy; korzystanie przez partie, w czasie kampanii wyborczej, z usług profesjonalnych konsultantów oraz agencji; wykorzystanie mass mediów – szczególnie telewizji w prowadzeniu kampanii wyborczej; ograniczenie roli partyjnych urzędników w procesie planowania, przygotowania, organizowania i kontrolowania kampanii wyborczej[9]. Marek Mazur[10] definiuje kampanię wyborczą, jako skoordynowane staranie, by osiągnąć pewne cele, takie jak wybranie kandydata na dany urząd poprzez połączenie różnych działań, które organizują i wykorzystują środowiskowe, ludzkie, społeczne i materialne zasoby, takie jak: kandydat, partia, poruszane problemy, poparcie grup niepolitycznych, pieniądze[11].
W literaturze spotkać możemy odwołania do dwóch przeciwstawnych poglądów na temat funkcji wyborów rywalizacyjnych. Pierwszy traktuje wybory jako mechanizm, za pomocą którego społeczeństwo rozlicza polityków za ich działalność a jednocześnie zmusza ich do przedstawiania programów, które są odzwierciedleniem oczekiwań społecznych. Pogląd ten kładzie nacisk na oddolne funkcje wyborów, w tym rekrutację polityków, reprezentację, tworzenie rządu, wpływanie na program polityczny. Drugi pogląd, radykalny, definiuje wybory, jako narzędzie sprawowania kontroli przez rząd i elitę polityczną nad społeczeństwem. Zgodnie z tym poglądem społeczeństwo jest bierne, podatne na wpływy a tym samym łatwiejsze do rządzenia. Pogląd ten odwołuje się odgórnych funkcji wyborów, takich jak uzyskiwanie legitymacji, kształtowanie opinii publicznej i wzmacnianie elit. Należy jednak pamiętać, iż w rzeczywistości wybory dają zarówno rządzącym, jak i społeczeństwu możliwość wpływania na siebie nawzajem.[12] Do najważniejszych funkcji wyborów zaliczyć możemy:
-
Rekrutowanie polityków: w państwach demokratycznych wybory są podstawowym źródłem politycznej rekrutacji, z uwzględnieniem także procesu nominacji kandydatów przez partie. Politycy więc zwykle posiadają talenty i umiejętności, które związane są z agitacją, takie jak charyzma, umiejętności krasomówcze oraz prezentacja, niekoniecznie przydatne do pełnienia obowiązków wobec swojego okręgu wyborczego, do pracy w komisjach, czy kierowania rządowymi ministerstwami. Wyborów zazwyczaj nie organizuje się do obsadzania urzędów na przykład w służbie cywilnej czy sądownictwie, które wymagają wiedzy specjalistycznej lub doświadczenia
-
Tworzenie rządu: wybory mają bezpośredni wpływ na tworzenie rządu tylko w takich państwach jak Stany Zjednoczone, Francja i Wenezuela, w których egzekutywa jest bezpośrednio wybierana. W bardziej rozpowszechnionych systemach parlamentarnych, wybory mają największy wpływ na formowanie rządu w przypadku, gdy system wyborczy daje jednej partii zdecydowaną większość w parlamencie. Reprezentacja proporcjonalna może oznaczać, że rząd jest formowany za pośrednictwem umów powyborczych oraz że rządy mogą powstawać i być zmieniane bez potrzeby organizowania wyborów.
-
Zapewnienie reprezentacji: wybory, gdy są uczciwe i konkurencyjne, są środkiem, poprzez który społeczeństwo przesyła rządowi żądania. Mając niewielkie możliwości stosowania mechanizmu odwołania z urzędu i inicjatywy ludowej, elektorat nie posiada skutecznych środków, które gwarantowałyby, że powierzony przez niego mandat będzie realizowany, poza możliwością wymierzenia kary w następnych wyborach. Ponadto rządy pochodzące z wyborów nigdzie nie stanowią mikrokosmosu całego społeczeństwa.
-
Wpływanie na program polityczny: z pewnością wybory powstrzymują rządy od realizowania radykalnych i bardzo niepopularnych programów politycznych, ale tylko w radykalnych przypadkach, kiedy jedna kwestia dominuje w kampanii wyborczej, można uznać, że mają bezpośredni wpływ na politykę. Pojawiają się głosy, że spektrum możliwych opcji politycznych przedstawianych w wyborach jest zazwyczaj tak wąskie, że rezultat może mieć jedynie marginalne znaczenie dla kształtowania polityki. Inni sugerują, że program rządu jest kształtowany bardziej przez warunki natury praktycznej, takie jak stan gospodarki, niż przez wybory.
-
Edukowanie wyborców: kampania wyborcza dostarcza elektoratowi ogromną ilość informacji na temat partii, kandydatów, programów, obecnych wyników pracy rządu, czy systemu politycznego. Jednakże prowadzi to do edukacji jedynie wtedy, gdy dostarczana informacja i sposób jej podania wywołuje zainteresowanie społeczeństwa i stymuluje debatę, a nie apatię i alienację. Ponieważ celem kandydatów jest perswazja, a nie edukacja, mają oni silną skłonność do podawania niepełnych i zniekształconych informacji.
-
Uzyskiwanie legitymacji: powodem, dla którego nawet reżimy autorytarne są zainteresowane organizacją wyborów, nawet jeśli nie są to wybory rywalizacyjne, jest fakt, że wybory sprzyjają uzyskaniu legitymizacji, dostarczając uzasadnienia dla systemu rządów. Dzieje się tak, ponieważ rytuał związany z prowadzeniem kampanii w pewien sposób nadaje wyborom uroczysty charakter i znaczenie. Co najistotniejsze, poprzez zachęcanie obywateli do udziału w polityce, nawet w przypadku ograniczonych form głosowania, wybory mobilizują aktywne poparcie.
-
Wzmocnienie elit: wybory mogą także stanowić sposób manipulacji i kontroli elit nad masami. Niezadowolenie z polityki i opozycja mogą być neutralizowane przez wybory, które dają im ujście w sposób zgodny z konstytucją i pozwalają na zmianę rządów przy zachowaniu reżimu. W tym wymiarze wybory są szczególnie skuteczne, gdyż jednocześnie wywołują w społeczeństwie wrażenie, że posiada ono władzę nad rządem.[13]
Jak powyżej wskazano, jedną z dróg dostania się do polityki stanowią wybory, a ściśle mówiąc udział w nich przez osoby chcące odgrywać rolę polityka na scenie politycznej. Z punktu widzenia kandydata, chcącego w drodze wyborów dostać się do grona polityków ważne jest zwrócenie uwagi na czynniki, które mają istotny wpływ na sukces wyborczy. Należą do nich między innymi ocena preferencji wyborczych i analiza polityczna okręgu wyborczego; wybór partii politycznej/komitetu wyborczego, z ramienia którego dany kandydat będzie ubiegał się o mandat; wybór narzędzi i technik z zakresu marketingu politycznego, za pomocą których zwiększy szanse wyborcze oraz sposób prowadzenia kampanii wyborczej.
Każdy kandydat, który poważnie myśli o sukcesie wyborczym, w pierwszej kolejności powinien dogłębnie przeanalizować okręg wyborczy, z którego ma zamiar kandydować. Dotyczy to głównie analizy okręgu wyborczego oraz preferencji wyborczych, które miały miejsce w ubiegłych wyborach. Dla poprawności, należy zwrócić uwagę, że kandydat nie powinien ograniczać się jedynie do analizy ostatnich wyników wyborów. Powinien przeanalizować sytuację polityczną swojego okręgu na przestrzeni ostatnich kilku lat, uwzględniając w tym zarówno wyniki wyborów parlamentarnych, jak i samorządowych. Miasto Poznań wraz z ościennymi 17-ma gminami[14] należy do okręgu wyborczego nr 39. Łączna liczba mieszkańców, całego okręgu wyborczego, to ponad 800.000 osób, natomiast uprawnionych do głosowania jest ponad 660.000 mieszkańców. Z okręgu tego wybieranych jest 10 posłów oraz 2 senatorów. Z punktu widzenia sposobu prowadzenia kampanii wyborczej, istotna jest również informacja związana z powierzchnią okręgu – wynosi ona przeszło 2.100km2. Ze względu na ograniczenia wynikające z obszerności niniejszego artykułu, w tym miejscu odwołam się jedynie do bardzo skróconej analizy politycznej oraz historii preferencji wyborczych związanych z okręgiem wyborczym nr 39. W wyborach parlamentarnych w roku 2001 w Poznaniu o 10 mandatów przypadających w tym okręgu wyborczym ubiegało się dziesięć komitetów wyborczych[15]. Zarejestrowanych zostało 172 kandydatów. Natomiast już w roku 2005 tych komitetów było czternaście[16], a kandydatów ubiegających się o mandat już 241. W roku 2001 uprawnionych do głosowania było 636.344 mieszkańców. Oddano 331.781 głosów ważnych na przedstawicieli wszystkich ubiegających się w wyborach komitetów. Natomiast w roku 2005 uprawnionych do głosowania było 665.155 mieszkańców, którzy oddali 305.200 ważnych głosów[17].
Najważniejszymi informacjami wynikającymi z analizy okręgu wyborczego nr 39 jest fakt, iż zarówno w 2001, jak i 2005 roku do Sejmu RP dostali się jedynie kandydaci startujący z list wyborczych partii politycznych, które w tych okresach odgrywały ważną rolę na scenie politycznej kraju[18]. Na podstawie powyższych danych oraz analizując aktualną scenę polityczną w Polsce, należy dość do wniosku, iż w wyborach do Sejmu RP na terenie Poznania, z pewnością nie tylko w tym okręgu, szanse na wprowadzenie swoich przedstawicieli do Sejmu RP mają jedynie silne partie polityczne. Argumentów przemawiających za powyższym stwierdzeniem jest wiele, oto niektóre z nich:
-
„Uprzywilejowanie” partii politycznych wynika z samej ordynacji wyborczej do Sejmu RP. Takie czynniki, jak czas trwania kampanii wyborczej, system liczenia głosów, progi wyborcze są ewidentnym elementem sprzyjającym partiom politycznym w walce o mandaty;
-
Partie polityczne w świadomości wyborców istnieją przez cały czas, nie muszą budować od podstaw swojego wizerunku, nie muszą sprzedawać się jako „nowy produkt” na rynku politycznym w ograniczonym i stosunkowo krótkim okresie kampanii;
-
Partie polityczne posiadają rozbudowane struktury/oddziały (w odróżnieniu od komitetów wyborczych wyborców powoływanych tuż przed kampanią wyborczą) w postaci kół partyjnych funkcjonujących w danym okręgu wyborczym. Mają więc stałych członków oraz sympatyków, których pomoc jest bezcenna podczas trwania kampanii wyborczej;
-
Partie polityczne dysponują doświadczeniem merytorycznym i praktycznym w przygotowaniu oraz prowadzeniu kampanii wyborczej, wynikającym z istnienia na rynku politycznym i brania udziału we wcześniejszych wyborach;
-
Partie polityczne firmują liderzy – ich nazwiska, sposób działania, doświadczenie na rynku politycznym, znajomość wśród wyborców sprzyjają prowadzeniu kampanii wyborczej. Liderzy często, podobnie jak pozostali członkowie partii, zasiadają w parlamencie, radach miast czy sejmikach województw.[19]
-
Partie polityczne, dzięki istnieniu na rynku politycznym przez dłuższy czas, istnieją już w świadomości mediów, a co za tym idzie – mają do nich łatwiejszy dostęp.[20]
Należy oczywiście pamiętać, o tym, że kandydat, który decyduje się na start w wyborach parlamentarnych, będzie miał większe szanse wyborcze jedynie w momencie, jeżeli będzie kandydował z partii politycznej, która ma wysokie poparcie społeczne w danym okręgu wyborczym.
Następnym elementem, który będzie mógł zbliżyć kandydata do sukcesu wyborczego, jest wykorzystanie w trakcie trwania kampanii wyborczej technik i narzędzi związanych z marketingiem politycznym. Prób zdefiniowania samego pojęcia marketing polityczny jest bardzo wiele. I tak na przykład, Grażyna Ulicka definiuje go jako „zespół teorii, metod, technik i praktyk społecznych mających na celu przekonanie obywateli, by udzielili poparcia człowiekowi, grupie lub projektowi politycznemu”[21]. Robert Wiszniowski definiuje go jako „instrument służący do osiągania sukcesów na rynku politycznym. Jest to możliwe dzięki odpowiedniej orientacji na obywateli, przejawiającej się w badaniu i poznawaniu ich potrzeb oraz wytwarzaniu takiej oferty politycznej, która najlepiej zaspokajałaby istniejące i rodzące się potrzeby, wprowadzanej we właściwym czasie i właściwym miejscu”[22]. Wykorzystanie marketingu politycznego w działalności politycznej, jego poszczególnych technik, przyczynia się do odniesienia sukcesu na scenie politycznej, w tym również podczas wyborów. Przygotowanie i przeprowadzenie skutecznej kampanii wyborczej będzie uzależnione między innymi od doboru odpowiedniej strategii wyborczej. Należy jednak pamiętać o tym, iż nie będzie to możliwe bez wcześniejszego zapoznania się z rynkiem politycznym, z którego będzie ubiegał się o mandat kandydat. Na pierwszy plan wysuwa się tu konieczność przygotowania i przeprowadzenia odpowiednich badań. Ich celem jest stworzenie oferty politycznej, którą zaoferuje kandydat swoim potencjalnym wyborcom. Ofertę polityczną możemy rozumieć jako „zespół cech ideowych, kulturowych i użytkowych, które zawarte są w przekazie skierowanym do odbiorcy, uwzględniającym jego potrzeby i oczekiwania”[23]. Warto w tym miejscu podkreślić, iż ofertę polityczną kandydat powinien kierować do określonej grupy odbiorców, grupy, którą zdefiniuje na podstawie wcześniej przeprowadzonych badań. Po przeprowadzeniu badań, dokonaniu segmentacji rynku i zdefiniowaniu oferty politycznej, kandydat powinien skonstruować własną strategię wyborczą. W praktyce wyborczej, bardzo często zdarza się, iż kandydaci na pytanie „czy mają własną strategię wyborczą?” – mają duże problemy z jej zdefiniowaniem. Jak sami mówią, „mają ją, ale w głowie…” – jak pokazują ich wyniki wyborcze, najczęściej nie wiedzieli czym ona jest. Za Robertem Wiszniewskim możemy przyjąć, iż strategia wyborcza „jest sposobem służącym przygotowaniu i wdrażaniu tych ofert politycznych, które umożliwiają pozyskanie określonej klienteli wyborczej w celu obsadzenia jak największej liczby obieralnych stanowisk publicznych, w określonych pod względem miejsca i czasu warunkach społecznych, kulturowych, politycznych i gospodarczych”[24]. Wybór strategii wyborczej uzależniony jest od rynku wyborczego na terenie, którego działa dany kandydat[25]. Dariusz Skrzypiński[26] wymienia kilka typów strategii wyborczych, wśród nich znajdują się: strategie personalne, strategie finansowe, strategie komunikacyjne, strategie relacji międzypartyjnych.
Ostatnim czynnikiem wpływającym na sukces wyborczy w wyborach kandydata jest sposób prowadzenia przez niego kampanii wyborczej. Odpowiedź na pytanie w jaki sposób należy prowadzić własną kampanię wyborczą, nasuwa się po dokonaniu analizy preferencji wyborczych okręgu wyborczego, wyborze partii politycznej, z ramienia której kandydat będzie ubiegał się o mandat, wyborze technik i narzędzi marketingu politycznego. Jak prowadzić kampanię może definiować wcześniejszy wybór strategii wyborczej. Jest to nic innego jak pomysł dotarcia do potencjalnych wyborców. Jednakże zanim kandydat podejmie decyzję o wyborze „drogi” dotarcia do wyborców, powinien odpowiedzieć sobie na następujące przykładowe pytania:
-
jaką szanse na sukces wyborczy posiada kandydat (w tym m.in.: konstrukcja listy wyborczej, miejsce na liście, własne doświadczenie polityczne oraz konkurentów);
-
czy poważnie traktuje start w wyborach;
-
czy fizycznie i psychicznie przygotowany jest do kampanii wyborczej;
-
czy posiada poparcie rodziny i najbliższych;
-
czy dysponuje znanym nazwiskiem;
-
jaką pozycję zajmuje kandydat w gronie własnej listy wyborczej/partii politycznej;
-
jaką strategię wyborczą przyjmie sztab wyborczy jego komitetu oraz pozostałych komitetów;
-
czy kandydat będzie prowadził własną kampanie zgodnie z wytycznymi komitetu wyborczego; innymi słowy: czy podporządkuje się odgórnie narzuconej strategii (jeżeli w ogóle istnieje);
-
kogo ma za konkurentów politycznych (w gronie własnego komitetu, jak i pozostałych);
-
czy kampania wyborcza konkurentów politycznych będzie aktywna (w tym liderów list);
-
jakimi środkami finansowymi dysponuje (w tym, czy stać go stworzenie silnego sztabu wyborczego, zatrudnienie specjalistów);
-
jakie posiada doświadczenie we współpracy z mediami;
-
czy dysponuje poparciem, m.in.: mediów, struktur własnej partii, innych organizacji, stowarzyszeń itd.
Dotychczasowe doświadczenia, autora pracy, związane z rynkiem politycznym miasta Poznania, w tym analiza dotychczasowych wyborów[27] umożliwia próbę odpowiedzi na pytanie „Jak zostać politykiem na progu XXI wieku w Poznaniu?” uwzględniając wybory, jako drogę awansu do grona polityków – parlamentarzystów. Po pierwsze, najistotniejszym czynnikiem jest wybór przez kandydata odpowiedniej partii politycznej/komitetu wyborczego, która w danym okresie wyborczym liczy się w podziale mandatów na rynku politycznym ogólnopolskim, a jednocześnie ma silne poparcie społeczne w Poznaniu (jako okręgu wyborczym). O ile dla politologów, oraz przedstawicieli innych nauk, na bieżąco analizujących rynek polityczny w kraju, powyższe stwierdzenie może okazać się banałem, o tyle dla grona samych kandydatów, którzy nie wzięli pod uwagę powyższego stwierdzenia, jest to prawdą, która objawiła im się po przegranych z kretesem wyborach. Po drugie, na sukces wyborczy wpływ ma znane, w świadomości wyborców, nazwisko kandydata. Znajomość nazwiska wśród wyborców najczęściej wynika z pracy kandydatów we wcześniejszych kadencjach parlamentu, bądź też w lokalnych samorządach. W wyniku wyborów w roku 2001 do Sejmu dostało się czterech byłych parlamentarzystów[28] oraz trzech członków lokalnych samorządów[29]. Natomiast w wyniku wyborów z roku 2005 do Sejmu dostało się trzech byłych parlamentarzystów[30] oraz dwóch przedstawicieli lokalnych samorządów[31]. Po trzecie, w drodze o mandat poselski, pomocne staje się znane nazwisko („magia nazwiska”), nie koniecznie w sposób zdecydowany kojarzone ze wcześniejszą działalnością własną kandydata. W roku 2001 do Sejmu dostaje się wspomniany powyżej Michał Stuligrosz, który jest bratankiem znanego, nie tylko w Poznaniu, słynnego polskiego dyrygenta Stefana Stuligrosza oraz Maciej Marian Giertych, syn Romana Jacka Giertycha. W 2005 roku do Sejmu dostaje się Arkady Fiedler, syn słynnego pisarza, podróżnika, Arkadego Fiedlera; Jan Filip Libicki, syn Marcina Libickiego, który jednocześnie od roku 2004 zasiada w Parlamencie Europejskim oraz ponownie Michał Stuligrosz. Analizując wybory, jako drogę do grona poznańskich polityków warto również zwrócić uwagę na czynnik związany z płcią kandydata. Na podstawie wyborów z roku 2001 i 2005 możemy dokonać następującego stwierdzenia. O ile w roku 2001 mieszkańcy okręgu wyborczego nr 39 podzielili mandaty po równo pomiędzy płcią piękną i mężczyznami. O tyle już w roku 2005, większość mandatów powierzyli mężczyznom – 7 mandatów. Jeszcze jeden czynnik, z pewnością warto rozważyć, mianowicie wykształcenie kandydatów. W 2001 roku wśród 10 posłów znajduje się 4 doktorów[32] oraz jeden profesor[33]. Natomiast w roku 2005 – jest dwóch doktorów[34].
Należy jednocześnie pamiętać, iż obok osób dysponujących wcześniejszym doświadczeniem w pracy Sejmu RP, czy też w lokalnych samorządach oraz znanym nazwiskiem, bądź tytułem naukowym w wyborach biorą udział osoby, dla których niejednokrotnie wybory są pierwszym poważnym zetknięciem się z polityką. Którzy z nich mają szansę na sukces wyborczy? Patrząc na wyniki wyborów, na przełomie wybranego okresu, możemy dojść do wniosku, że jedynie nieliczni. W roku 2001 do Sejmu RP dostała się jedynie jedna osoba[35], która nie mogła poszczycić się wcześniejszym doświadczeniem politycznym, czy też znanym nazwiskiem wśród szerszej grupy wyborców. W roku 2005 do Sejmu dostają się dwie osoby[36], które wcześniej nie miały możliwości zaprezentowania się szerszej grupie swoich potencjalnych wyborców[37]. O ich sukcesie wyborczym zadecydował z pewnością wybór odpowiedniej listy wyborczej ale również sposób przygotowania i prowadzenia kampanii wyborczej, z uwzględnieniem narzędzi i technik z zakresu marketingu politycznego.
Przypisy: Bibliografia: Strony internetowe:
[1] M. Weber, Polityka jako zawód i powołanie, Warszawa 1989, s. 2 [w:] Studia z teorii polityki, (red.) A.W. Jabłoński, L. Sobkowiak, t. I, Wrocław 1999 s. 9.
[2] Tamże.
[3] Krzysztof Pałecki, Filozoficzny ideał polityka [w:] Elity polityczne w Polsce, (red.) K. Pałecki, Warszawa 1992
[4] Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 1995, s. 880.
[5] A. Heywood, Politologia, Warszawa 2006, s. 6.
[6] Dz.cyt., s. 5.
[7] B. Szacka, Wprowadzenie do socjologii, Warszawa 2003, s .397.
[8] A. Antoszewski, R. Herbut, Leksykon politologii, Wrocław 1998.
[9] Dz.cyt., s. 139-140.
[10] M. Mazur, Marketing polityczny, Warszawa 2002.
[11] Dz.cyt., s. 36.
[12] M. Harrop, W.L. Miller, Elections and Voters. A Comparative Introduction, Basingstoke, Palgrave, 1987 [w:] Politologia, A. Heywood, Warszawa 2006, s. 286.
[13] A. Heywood, Politologia, Warszawa 2006, s. 286-287.
[14] Buk, Czerwonak, Dopiewo, Kleszczewo, Komorniki, Kostrzyn, Kórnik, Luboń, Mosina, Murowana Goślina, Pobiedziska, Puszczykowo, Rokietnica, Stęszew, Suchy Las, Swarzędz, Tarnowo.
[15] W kolejności otrzymanej ilości głosów: Koalicyjny Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy; Komitet Wyborczy Wyborców Platforma Obywatelska; Komitet Wyborczy „Prawo i sprawiedliwość”; Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin; Komitet Wyborczy Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej; Koalicyjny Komitet Wyborczy – Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy; Komitet Wyborczy Unia Wolności; Komitet Wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego; Komitet Wyborczy Polskiej Unii Gospodarczej; Komitet Wyborczy Alternatywa Ruch Społeczny.
[16] W kolejności otrzymanej ilości głosów: Komitet Wyborczy Wyborców Platforma Obywatelska; Komitet Wyborczy „Prawo i Sprawiedliwość”; Koalicyjny Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej; Komitet Wyborczy Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej; Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin; Komitet Wyborczy Socjaldemokracji Polskiej; Komitet Wyborczy Partii Demokratycznej-demokraci.pl; Komitet Wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego; Komitet Wyborczy Platformy Janusza Korwina-Mikke; Komitet Wyborczy Polska Partia Pracy; Komitet Wyborczy Ruch Patriotyczny; Komitet Wyborczy Wyborców-Ogólnopolska Koalicja Obywatelska; Komitet Wyborczy Centrum; Komitet Wyborczy Polskiej Partii Narodowej.
[17] Dane Państwowej Komisji Wyborczej;www.pkw.gov.pl
[18] W wyniku wyborów w 2001 roku do Sejmu RP dostali się kandydaci reprezentujący: Koalicyjny Komitet Wyborczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej-Unii Pracy (5 mandatów); Komitet Wyborczy Wyborców Platformy Obywatelskiej (2 mandaty); Komitet Wyborczy „Prawo i Sprawiedliwość” (2 mandaty) oraz Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin (1mandat). Natomiast w wyniku wyborów w 2005 roku do Sejmu RP dostali się przedstawiciele następujących komitetów wyborczych: Komitet Wyborczy Wyborców Platformy Obywatelskiej (4 mandaty); Komitet Wyborczy „Prawo i Sprawiedliwość” (4 mandaty) oraz Koalicyjny Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej (1mandat).
[19] S. Drobczyński „A prezydentem zostanie...”, Piar.pl. Public Relations, Nr 5 (11) październik/listopad 2006, s. 40-41.
[20] (red.) S. Drobczyński, M. Żyromski, Rola wyborów w procesie kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, Poznań 2004, s. 89.
[21] G. Ulicka, Wpływ marketingu politycznego na zmiany w życiu publicznym państw demokratycznych, [w:] Trudna szkoła polityki. Szanse, Ryzyko, Błąd, (red.) T. Klementowicz, „Studia politologiczne” Warszawa 1996, s. 157 [w:] Marketing polityczny, M. Mazur, Warszawa 2002, s. 17.[22] R. Wiszniowski, Marketing wyborczy, Warszawa-Wrocław 2000, s.17.[23] Dz.cyt. s. 19.
[24] Dz.cyt, s. 76.
[25] Szerzej to zagadnienie opisuje A. Żukowski, Systemy wyborcze, Olsztyn 2000.
[26] (red.) A.W. Jabłoński, L. Sobkowiak, Marketing polityczny w teorii i praktyce, Wrocław 2002, s. 142-144.
[27] Termin konferencji, na której autor niniejszego opracowania wygłosił swój referat przypada na miesiąc przed wyborami datowanymi na 21 października 2007 roku.
[28] Andrzej Kordian Aumiller, Marcin Libicki, Krystyna Maria Łybacka , Sylwia Pusz.
[29] Waldy Dzikowski, Anna Teresa Górna-Kubacka, Michał Stuligrosz.[30] Waldy Dzikowski, Krystyna Maria Łybacka, Michał Stuligrosz.
[31] Dariusz Lipiński, Jacek Tomczak.
[32] Anna Teresa Górna-Kubacka, Dariusz Lipiński, Krystyna Maria Łybacka, Joanna Nowiak.
[33] Maciej Marian Giertych.
[34] Dariusz Lipiński, Krystyna Maria Łybacka.
[35] Joanna Nowiak.
[36] Maria Pasło-Wiśniewska, Tomasz Górski.
[37] Chyba, że przyjmiemy, że mieszkańcy okręgu wyborczego nr 39 przed wyborami, kojarzyli Marię Pasło-Wiśniewską, ze wcześniejszą jej działalnością bankową, bądź też usytuowaniem jej dwukrotnie na liście 25-ciu najbardziej wpływowych kobiet Europy.
Antoszewski A., Herbut R., Leksykon politologii, Wrocław 1998.Heywood A., Politologia, Warszawa 2006.
Drobczyński S. „A prezydentem zostanie...”, Piar.pl., Public Relations Nr 5 (11) październik/listopad 2006.
(red.) Drobczyński S., Żyromski M., „Rola wyborów w procesie kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego w Polsce”, Poznań 2004.(red.) Jabłoński A.W., Sobkowiak L., Studia z teorii polityki t. I, Wrocław 1999.
(red.) Jabłoński A.W., Sobkowiak L., Marketing polityczny w teorii i praktyce, Wrocław 2002.
Mazur M., Marketing polityczny, Warszawa 2002.
(red.) Pałecki K., Elity polityczne w Polsce, Warszawa 1992.
Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 1995.
Szacka B., Wprowadzenie do socjologii, Warszawa 2003.
Wiszniowski R., Marketing wyborczy, Warszawa-Wrocław 2000.
Żukowski A., Systemy wyborcze, Olsztyn 2000.
www.pkw.gov.pl


